Medytacje
UCZYNKI MIŁOSIERDZIA
 
Lectio
 
Klara, zaledwie wyszła na światło, jeszcze jako maleńkie dziecko, zaczęła szybko świecić w ciemności świata i już od wczesnych lat błyszczeć zacnością obyczajów. Przede wszystkim chętnym sercem przyjęła z ust matki pierwsze pouczenia o wierze. Równocześnie Duch Święty dawał jej natchnienie i pouczał wewnętrznie, tak że jako naprawdę najczystsze naczynie stała się naczyniem łaski.
         Chętnie wyciągała swe ręce do ubogich. Brała z zasobów swego domu i wspierała wielu w potrzebie. Aby jej ofiara była milsza Bogu, ujmowała swemu drobnemu ciału smacznych potraw i po kryjomu za pośrednictwem zaufanych osób posyłała je na posiłek sierotom. Tak to od dzieciństwa rosła w miłosierdzie, miała serce czułe na cierpienia innych, i ze współczuciem schylała się nad biedą nieszczęśliwych.
                                                                                     LSC 3
Meditatio
 
Czy można mówić o dojrzałości chrześcijańskiej bez uczynków miłosierdzia ? Miłość z natury swojej ma dwa wymiary: afektywny i efektywny. Miłość afektywna polega na jak najgłębszym przylgnięciu do osoby umiłowanej, i dzieleniu z nią wszystkiego co przeżywa się w swoim wnętrzu. Miłość afektywna poprzedza efektywną. Powinna być ona czymś dogłębnie autentycznym i trwałym, obejmującym wszystkie sfery osoby. Miłość efektywna jest naturalną konsekwencją miłości afektywnej. Polega ona na wyrażeniu swego rozmiłowanego wnętrza w konkretnej miłości bliźniego. Miłość efektywna jest sprawdzianem miłości afektywnej. Jeśli bowiem za miłością do osoby nie idą konkretne czyny, jest to wtedy zwyczajne złudzenie. Miłość jako całość składa się z syntezy tych dwóch elementów: afektywnego i efektywnego.
 
Chętnie wyciągała swe ręce do ubogich. Wiemy, że św. Klara wzrastając w rodzinie szlacheckiej nie zaznała biedy. Od strony materialnej była usytuowana bardzo dobrze. Jest rzeczą bardzo charakterystyczną, że jej pozycja społeczna nie zamknęła ją na potrzeby ubogich. Jej pomoc ubogim nie była zwykłą filantropią, czyli dawaniem z tego co zbywa, bez autentycznego zbliżenia się do ludzkiej biedy.
 
Pierwszą rzeczą, którą musimy uczynić jest rozejrzenie się wokół siebie i dostrzeżenie ludzi ubogich. Ten krok jest bardzo ważny, bowiem istnieje w nas egoizm, który za wszelką cenę chce nas zaślepić na potrzeby bliźniego. Egoizm jest postawą dogłębnie interesowną, to znaczy taką, która nigdy nie zdobędzie się na czyn, z którego nie ma żadnych wymiernych korzyści. Autentyczna miłość daje nam spojrzenie bardzo uważne, gotowe dojrzeć każdą biedę, potrzebę. Dojrzeć ubogich wokół siebie znaczy także odkryć, że coś możemy dla nich zrobić. Nie chodzi tu o robienie sobie złudzeń, że swoją aktywnością będziemy w stanie rozwiązać wszystkie problemy związane z różnorakim ubóstwem. Chodzi tu o zrobienie tego, co leży w zasięgu naszych możliwości. Uczynki miłosierdzia czynione potrzebującym, z czasem przynoszą paradoksalne doświadczenie. Im więcej dajemy, jesteśmy otwarci i szczodrzy, tym więcej otrzymujemy. Im mniej dajemy, zamykając się w sobie, tym mniej otrzymujemy. Dar z siebie jest jedynym sposobem na doświadczenie różnorodnych łask. Czyniąc dobrze drugiemu, robimy najlepszy użytek z otrzymanych od Boga darów. Miłość darowana, dzielona z innymi jest jak ewangeliczny pomnożony talent.
 
Aby jej ofiara była milsza Bogu. Św. Klara czyniąc dobrze ubogim miała przed oczyma Boga. To co czyniła dla innych było wyrazem jej miłości do Boga. Dlatego jej uczynki miłosierdzia były najczęściej czynione w sposób ukryty. Św. Klara nie chciała odbierać żadnej chwały, nagrody za to, co czyniła dla drugich. Jej jedyną nagrodą był Bóg; Jego samego szukała, nie zaś siebie. Uczynki miłosierdzia powinny być z natury swojej bezinteresowne, jedyną nagrodą, jaką możemy się spodziewać jest sam Chrystus. Patrząc na późniejsze życie św. Klary, a nade wszystko na to, iż osiągnęła nagrodę Królestwa Niebieskiego, możemy być pewni, że i nas ta nagroda nie ominie.
 
Oratio
 
Daj nam Panie uważne spojrzenie, tak abyśmy potrafili dostrzec tych którzy są wokół nas i potrzebują miłosierdzia. Broń nas od ślepoty duchowej która nie dostrzega czy też nie chce dostrzec potrzeb innych. Udziel nam też wszystkich potrzebnych środków do tego abyśmy potrafili zapobiegać potrzebom naszych bliźnich.
Opactwo w Szczyrzycu
Misje franciszkańskie
Opactwo w Wąchocku
Bernardyni
Prowincja Św. Franciszka
Prowincja Św. Jadwigi