Medytacje
POSŁUSZEŃSTWO JAKO MOC WSPÓLNOTY
Lectio
Mniemał, że tylko rzadko należy rozkazywać pod posłuszeństwem  i nie od razu miotać tym oszczepem, który winien być rzucony na końcu. Mówił, że „nie należy za szybko sięgać po miecz”. O tym zaś, co nie śpieszy słuchać rozkazu wydanego na mocy posłuszeństwa, sądził, że ani Boga się nie boi, ani człowieka nie szanuje.
Nic prawdziwszego od tych słów. Bo czymże jest władza rządzenia u zuchwałego rozkazodawcy, jeśli nie mieczem w ręku szaleńca? Nato­miast cóż bardziej żałosnego, niż zakonnik gardzący posłuszeństwem?
Pewnego razu  bratu, który przybył sam, bez obediencji, za­brał kaptur i kazał wrzucić do wielkiego ognia. A gdy nikt kaptura nie wyciągnął z ognia, jako że bano się wzburzonego nieco oblicza ojca, Święty kazał go wydobyć z płomieni, w których nic się nie nadwątliło.
Zapewne mogły tego dokonać zasługi Świętego, ale chyba nie brak­ło tu też zasługi owego brata. Bo powodowany był pragnieniem zoba­czenia świętego ojca, choć nie wykazał roztropności, co sama jedna jest woźnicą cnót.
                                                                                                                           2Cel  153–154
Meditatio
Poprzez ślub posłuszeństwa, który wyzwala nas od siebie i naszych osobistych projektów, rodzi się wspólnota braterska. To, co łączy nasze wspólnoty od wewnątrz, to łaska powołania, którą każdy z nas otrzymał, i okazane jej posłuszeństwo. Wiemy doskonale, że łaska powołania  nie jest jednorazowym darem, ale czymś, co się rozkłada na wszystkie dni naszego życia. Dlatego posłuszeństwo tej łasce jest czymś fundamentalnym dla nas w wymiarze osobistym, jak i dla całej wspólnoty.
Posłuszeństwo jest tym, co spaja i buduje wspólnotę od wewnątrz. Można tę prawdę odnieść do jak najszerszego kręgu wierzących. Posłuszeństwo jest tym, co buduje Kościół, zaś nieposłuszeństwo jest tym, co go niszczy i osłabia. Św. Franciszek miał tego doskonałą świadomość, dlatego tak bardzo podkreślał wagę posłuszeństwa w swoim Zakonie.
O tym, jak ważne było dla Niego posłuszeństwo możemy także wywnioskować ze zdarzenia, które przytoczył Tomasz z Celano, pewnego razu bratu, który przybył sam, bez obediencji, za­brał kaptur i kazał wrzucić do wielkiego ognia. Wiemy, jak bardzo św. Franciszek był miłosierny dla grzeszników i jak nakazywał przełożonym łagodność względem braci błądzących. Lecz gdy zobaczył brata przybyłego bez obediencji, czyli poza posłuszeństwem, bez wiedzy czy woli swego gwardiana, był bardzo surowy. Gest zdjęcia bratu kaptura i rzucenia go do ognia jest bardzo wymowny i symboliczny. Znaczący jest także lęk braci przed zazwyczaj łagodnym św. Franciszkiem.
Tak więc posłuszeństwo jest tym, bez czego nie może obejść się Kościół oraz Zakon będący jego częścią.
Praktyka posłuszeństwa jest jedną z podstaw porządku w życiu wspólnym. Każdy zakon i każda wspólnota lokalna musi mieć swoją podstawową strukturę. Na czele wspólnoty stoi jej przełożony, któremu została powierzona troska o braci, a także o wypełnienie jej misji. Nie może istnieć wspólnota bez przełożonego. Tę bardzo prostą prawdę trzeba sobie dosyć często uświadamiać, bowiem może przychodzić do nas pokusa życia tak, jakby przełożonego nie było. Każdy zakonnik powinien odkryć w sobie potrzebę posiadania przełożonego. Bez niego byłoby praktycznie niemożliwe wypełnienie woli Bożej.
Przełożonego najlepiej porównać do biblijnego dobrego pasterza, który zna swoje owce po imieniu  i troszczy się, aby były one bezpieczne i niczego im nie zabrakło. Pasterz musi cieszyć się autorytetem i posłuszeństwem, ponieważ bez tego owce rozpierzchną się bardzo szybko. W dzisiejszych czasach autorytet nie jest  wartością, która przychodzi automatycznie, ale trzeba ją wypracować. Wbrew pozorom, choć mówi się o powszechnym kryzysie autorytetów, to jednak wspólnota jakby z natury go potrzebuje.  Wspólnota z przełożonym,  nieposiadającym odpowiedniego autorytetu jest jak stado owiec, które ciągle jest w rozsypce. 
Posłuszeństwo obowiązuje wszystkie strony we wspólnocie, zarówno przełożonych, jak i podwładnych. Tu chodzi o wzajemne słuchanie siebie oraz służbę Bogu i sobie. Nikt nie jest postawiony ponad drugim, po to, by nim pomiatać, ani nic nie usprawiedliwia kontestacji władzy z jakichś nieokreślonych powodów. Sprawowanie władzy i praktyka posłuszeństwa nie mogą być drogą do nadużyć, ale mają być narzędziami do wiernego wypełniania obowiązków swego stanu.
Oratio
 
Dobry Panie,  pomóż nam zrozumieć, że nie ma wspólnoty i w ogóle życia zakonnego bez posłuszeństwa.  Prosimy Cię za naszych przełożonych, by byli jak ewangeliczny pasterz, który zna swoje owce po imieniu i aby we właściwy sposób budowali swój autorytet. Prosimy Cię za podwładnych,  by cenili sobie to, iż mogą wszystko wykonywać na mocy posłuszeństwa, a przez to zasługiwać na królestwo niebieskie.
Proformatione
Prowincja Michała Archanioła
Uniwersytet Papieski Jana Pawła II
Prowincja Św. Jadwigi
Misje franciszkańskie
Kuria Generalna