Medytacje
DOBRO NALEŻY UKRYWAĆ, ABY GO NIE STRACIĆ
 
Lectio
 
Błogosławiony sługa, który w niebie gromadzi dobra, jakie Pan mu okazał i nie pragnie ujawniać ich ludziom dla zdobycia uznania, bo sam Najwyższy okaże jego czyny tym, którym zechce. Błogosławiony sługa, który tajemnice Pańskie zachowuje w sercu swoim.
                                                                                                          św. Franciszek, Napomnienia 28
Meditatio
 
Ostatnie rozważane przez nas napomnienie św. Franciszka stanowi w pewnym sensie  syntezę tego wszystkiego, co Biedaczyna napisał wcześniej. Temat ubóstwa duchowego stanowił nić przewodnią wszystkich napomnień, łącząc je w jeden nadzwyczajny traktat ascezy i mistyki franciszkańskiej. To właśnie w Napomnieniach Biedaczyna proklamował swoje błogosławieństwa, dając przez to swoim braciom klucz do zrozumienia, na czym polega bycie szczęśliwym i jak szczęście osiągnąć.
Ostatnie błogosławieństwo św. Franciszka  dotyczy gromadzenia sobie dóbr w niebie. Św. Franciszek pisze: Błogosławiony sługa, który w niebie gromadzi dobra, jakie Pan mu okazał. Nasz najprawdziwszy skarbiec, do którego nie może się dostać żaden złodziej i gdzie nic nie może zniszczeć, znajduje się w niebie.
Gromadzić dobra w niebie to nic innego, jak czynić wszystko z prawą intencją, by Bóg miał z tego chwałę, a bliźni pożytek. Każdy czyn, w który włożyliśmy miłość i nieskażoną intencję, przenika do nieba i zaczyna stanowić nasz skarb. Te zasługi nigdy nie zostaną zapomniane, ale gdy przyjdzie odpowiedni czas, wtedy zostaną nam poczytane.
To, co nam zawsze grozi, to zawężenie naszego patrzenia tylko do ziemi. Można sobie także gromadzić skarby na ziemi, szukając powodzenia, wygody, sukcesu za wszelką cenę. Ilekroć to, co czynimy, nie odnosimy do Boga, ale mamy jedynie siebie na uwadze, sprawia, że jest pozbawione wymiaru nadprzyrodzonego. Skutek jest taki, że zostaje to wtedy na ziemi i nie wędruje za nami w wieczność.
Dalej św. Franciszek przestrzega, że aby mieć skarby w niebie, to trzeba zachować ogromną dyskrecję co do darów i łask otrzymywanych od Boga. Jeśli ktoś zaczyna rozpowiadać o tym, jak wiele mu Bóg uczynił, jakich łask mu udzielił albo czego dokonał przez niego, to wystawia się na duże niebezpieczeństwo odebrania swojej nagrody już tu na ziemi. Dlatego Biedaczyna błogosławi temu bratu, który nie pragnie ujawniać ich ludziom dla zdobycia uznania. Ten współbrat może być spokojny, gdyż to sam Najwyższy okaże jego czyny tym, którym zechce.
Jak bardzo prawdziwe jest to błogosławieństwo, możemy poznać właśnie po św. Franciszku. Ten nasz Święty nigdy nie pragnął i nie czynił hałasu wokół swojej osoby. Ukrywał bardzo skrzętnie łaski, których udzielał mu Bóg. Nigdy nie był zainteresowany tym, aby otrzymywać od innych jakiekolwiek wyrazy czci i szacunku za to, co Bóg mu udzielił i za to, co sam uczynił. Nastąpił w jego życiu pewien paradoks, im bardziej chciał prowadzić życie ukryte, tym mocniej Bóg pokazywał innym to, co działo się w jego wnętrzu.
Biedaczyna w żaden sposób nie chciał, aby ktokolwiek oddawał mu cześć. Uciekał od tego, gdyż doskonale zdawał sobie sprawę z dwóch rzeczy. Po pierwsze, według ewangelicznej zasady cóż masz, czego byś nie otrzymał, św. Franciszek nie czuł się właścicielem jakiegokolwiek dobra. Dlatego nie mógł przypisywać sobie chwały za coś, co nie było jego. Po drugie Biedaczyna wiedział, że pochwały odbierane tu, na ziemi, sprawiają marnowanie skarbu niebieskiego. To, co odbierzemy sobie tutaj, to tym nie będziemy się cieszyć w wieczności. Ileż więc jego mądrości możemy odnaleźć w ostatnim błogosławieństwie, kończącym zbiór Napomnień: błogosławiony sługa, który tajemnice Pańskie zachowuje w sercu swoim.  To Bóg, który jest dawcą wszelkiego dobra, wtedy gdy zechce i uzna za najlepsze, ujawni tajemnice Pańskie ukryte w sercu człowieka. Wtedy moc takiego świadectwa jest tak ogromna, że trudno się jej oprzeć. To świadectwo jest wtedy niczym nieprzysłonięte i dlatego może tak bardzo dotykać swoją mocą, czego przykład św. Franciszka jest najlepszym potwierdzeniem.
 
Oratio
 
Miłosierny Boże, dziękujemy Ci za to, że w niebie posiadamy skarbiec, w którym możemy gromadzić dobro, które za Twoją łaską dokonujemy tu na ziemi. Prosimy Cię, pomóż nam prowadzić życie ukryte,  abyśmy w niczym nie odbierali sobie nagrody, która ma nam być wypłacona kiedyś w niebie.
Opactwo w Wąchocku
Prowincja Św. Jadwigi
Misje franciszkańskie
Prowincja Michała Archanioła
Uniwersytet Papieski Jana Pawła II
Bernardyni