o. Bernard Alojzy Jański OFM

Chcę naprawić swój błąd z lat młodych (o. Bernard Jański OFM, 1902-1979)

Chcę naprawić swój błąd z lat młodych (o. Bernard Jański OFM, 1902-1979) 375 500 Śląscy Franciszkanie

Groby naszych współbraci nie zawsze odnajdujemy na cmentarzach klasztornych. Czasem nasi zmarli spoczywają pojedynczo w miejscach w których zastała ich śmierć lub tych z którymi łączyła ich posługa. Tak było w przypadku o. Bernarda Jańskiego, który spoczywa na cmentarzu parafialnym w Kątach Opolskich, gdzie przez wiele lat był proboszczem.

Alojzy Jański urodził się 24 maja 1902 r. w Słupi koło Kępna, w rodzinie rolnika Konstantyna i Elżbiety Seiffert. Miał młodszego brata, który jako o. Alojzy także był członkiem naszej Prowincji. Po ukończeniu szkoły powszechnej w rodzinnej miejscowości uczył się w gimnazjum klasycznym w Kępnie, gdzie zdał maturę w 1923 r.

Gdy podjął decyzję o wstąpieniu do Zakonu udał się pieszo z Kępna do Wielunia, aby poprosić o przyjęcie. Kiedy później dowiedział się, że został przyjęty, kolejny raz pieszo poszedł tam by już rozpocząć nowicjat. Rozpoczął go 26 lipca 1923 r. w Wieluniu przyjmując habit z rąk o. Karola Bika oraz imię zakonne brat Bernard. Po upływie roku 16 sierpnia 1924 r. złożył tam pierwszą profesję zakonną.

Seminarium odbywał początkowo na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie (1924-25). Mieszkał wraz z dwoma innymi naszymi klerykami u Bernardynów ale na skutek jakiegoś zajścia tamtejszy gwardian wycofał zgodę na dalszy pobyt braci z naszej prowincji. Wobec tego kontynuował studia na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie (1925-29). W Krakowie zamieszkał w klasztorze Reformatów. W międzyczasie, 27 sierpnia 1927 r. złożył śluby wieczyste w Miejskiej Górce na ręce o. Alfonsa Rogosza.

Święcenia kapłańskie przyjął 11 grudnia 1927 r. z rąk biskupa Arkadiusza Lisieckiego, w kaplicy domu biskupiego w Katowicach. Towarzyszyły temu nieco zabawne okoliczności, choć z pewnością nie dla jego rodziny. Otóż najbliżsi krewni, dowiedziawszy się w ostatniej chwili, że święcenia odbędą się tego dnia w Katowicach, nie wiedzieli dokładnie gdzie. Biegali więc po wszystkich kościołach, ale nadaremno. Spotkali się dopiero z neoprezbiterem już po wszystkim w klasztorze panewnickim.

o. Bernard Alojzy Jański OFM

Po święceniach nadal kontynuował swoje studia uzyskując absolutorium ze specjalizacją z Pisma Świętego. Przygotowywano go bowiem do pracy w seminarium. Pisał też doktorat z biblistyki na temat mów św. Piotra. Do jej obrony jednak nie doszło. W latach 1929-35 był wykładowcą Pisma Świętego i dogmatyki w seminarium w Miejskiej Górce i we Wronkach. Przez jedną kadencję pełnił urząd definitora Prowincji (1932-35). W latach 1935-37 był rektorem niższego seminarium w Kobylinie.

o. Bernard Alojzy Jański OFM

O. Bernard był człowiekiem słabego zdrowia. Cierpiał na jakąś nerwicę żołądka, co bardzo osłabiało jego stan psychofizyczny. Z czasem doszedł do przekonania, że w tym stanie nie może pozostać w Zakonie i lepiej będzie wypełniał swoje powołanie jako kapłan diecezjalny. W 1937 r. zwrócił się więc o indult eksklaustracji. Jak dowiadujemy się z późniejszej jego relacji, kiedy już zrozumiał swój błąd, było to związane z nadmierną troską o swoje zdrowie. Ówczesny prowincjał o. Michał Porada wydał o nim pozytywne świadectwo jako o dobrym i wzorowym zakonniku, ale słabego zdrowia.

o. Bernard Alojzy Jański OFM

o. Bernard Alojzy Jański OFM

o. Bernard Alojzy Jański OFM

Takim sposobem udał się do archidiecezji lwowskiej, gdzie abp Bolesław Twardowski przyjął go ad experimentum. Został mianowany katechetą i administratorem parafii NMP Wspomożenia Wiernych w Kołomyi na Pokuciu. Parafia znajdowała się na obrzeżach miasta, w dzielnicy Mariahilf. Jej niemiecka nazwa wzięła się stąd, że mieszkali tam odsadnicy niemieccy z czasów galicyjskich. Duszpasterstwo w tej parafii było zatem niemiecko języczne. Nic nie wiemy o jego posłudze w czasie wojny ani po wejściu na te tereny armii czerwonej a potem armii niemieckiej. Na skutek wybuchu wojny jego inkardynacja jednak nie nastąpiła.

o. Bernard Alojzy Jański OFM

Na wiosnę 1944 r. został zmuszony, aby w pośpiechu uchodzić z Kołomyi. Przybył zatem do diecezji katowickiej i jeszcze w 1944 r. został wikariuszem parafii w Chorzowie Batorym. Po wojnie udał się na ziemie odzyskane i niebawem został inkardynowany do Administracji Opolskiej. Początkowo był wikariuszem w Groszowicach. Następnie od 1951 r. krótko pełnił urząd kuratusa w Wawelnie (według ówczesnej pisowni Wąwelnie) by wreszcie zostać proboszczem. Od 1952 r. przez 19 lat posługiwał w parafii w Kątach Opolskich.

Dla diecezji opolskiej okazał się cenną osobą. Był wieloletnim dziekanem. W 1949 r. został mianowany wykładowcą języka hebrajskiego, greki i Pisma Świętego w seminarium opolskim. Był ponadto pracownikiem sądu biskupiego jako obrońca węzła małżeńskiego, najpierw w Katowicach dla Administracji Opolskiej a po otwarciu własnego sądu, w Opolu. Biskup opolski Franciszek Jop wydał o nim bardzo dobre świadectwo opisując go jako kapłana głębokiej modlitwy, gorącej pobożności, ducha kościelnego, wiernego Chrystusowi i Kościołowi, a także pomocnego w kurii.

Przez cały okres powojenny pozostawał w bliskim kontakcie z klasztorem opolskim i Prowincją. Przynależał do III Zakonu św. Franciszka. Długo rozważał też zamiar powrotu do Zakonu i rozmawiał na ten temat ze swoim bratem o. Alojzym. Czuł jednak na sobie ciężar zobowiązania wobec biskupa, który go przyjął i powierzył mu odpowiedzialne funkcje w diecezji.

Po śmierci swego brata o. Alojzego myśl o powrocie do Zakonu coraz bardziej skłaniała go do podjęcia ostatecznej decyzji. Ostatecznie napisał do Zarządu Prowincji prośbę o ponowne przyjęcie. Czytamy tam między innymi – Pragnę naprawić swój błąd z lat młodych. Jego prośbę przyjęto. Początkowo, za zgodą Zarządu Prowincji w grudniu 1972 r. zamieszkał w klasztorze opolskim jako rezydent.

Ojciec generał zgodził się, aby nowicjat odbywał poza domem nowicjatu, w klasztorze opolskim. Habit przyjął 13 lipca 1973 r. z rąk gwardiana opolskiego o. Arkadiusza Tobolskiego, choć kronika opolska chyba błędnie podaje, że było to 14 czerwca i że habit nakładał mu wikariusz prowincji. W każdym bądź razie powrócił do imienia o. Bernard. Jego magistrem nowicjatu był o. Paweł Kurek. Stolica Apostolska zdecydowała ponadto, że jego pierwsza profesja ma być jednocześnie wieczystą. Złożył ją w Opolu na ręce prowincjała o. Damiana Szojdy 14 lipca 1974 r.

o. Bernard Alojzy Jański OFM

O. Bernard w klasztorze opolskim przebywał do końca życia. Był już jednak schorowany, miał problemy ze wzrokiem, a kiedy pogłębiała się jego demencja i wymagał stałej opieki paliatywnej, został przewieziony do zakładu sióstr franciszkanek w Szczepanowicach. Tam też, zaledwie po dwóch tygodniach, zmarł 22 października 1979 r.

Pojawiły się problemy z jego pogrzebem. Otóż zakład pogrzebowy, tłumacząc się licznymi pochówkami w tych dniach zażądał, aby pogrzeb odbył się następnego dnia o ósmej rano albo dopiero za tydzień. Oba terminy były trudne do zaakceptowania. W tej sytuacji proboszcz z Kątów, gdzie o. Bernard był wcześniej proboszczem, zaproponował, aby pochówek odbył się tam. Tego też chcieli tamtejsi parafianie. Został więc pochowany na cmentarzu parafialnym w Kątach Opolskich. O. Bernard żył 77 lat, w Zakonie łącznie 20 lat, w kapłaństwie 51 lat.

Kardynał Bolesław Kominek, który znał się z o. Bernardem od bardzo dawna, w jednym z listów zaświadczył, że odznaczał się skromnością i wysoką kulturą osobistą.

o. Ezdrasz Biesok OFM