o. Jacek Alojzy Hoszycki OFM

o. Jacek Alojzy Hoszycki OFM

o. Jacek Alojzy Hoszycki OFM 375 499 Śląscy Franciszkanie
Data śmierci: 03.10.1969
Zmarł w: Krosnowice. Żył lat: 61, w Zakonie: 43, w kapłaństwie: 36.
Pochowany w: Krosnowice.
  • urodzony: 17.06.1908
  • nowicjat: 29.07.1926
  • profesja czasowa: 30.07.1927
  • profesja uroczysta: 31.07.1930
  • święcenia prezbiteratu: 7.05.1933


BIOGRAM


o. Jacek Alojzy Hoszycki OFM, 1908-1969

O. Jacek Alojzy Hoszycki urodził się 17.06.1908 w Chorzowie-Batorym z rodziców Jana i Anny zd. Besuch.

Wstąpił do naszego Zakonu w 1926. Nowicjat rozpoczął 29.07.1926 w Wieluniu. Profesję czasową złożył 30.07.1927 w Wieluniu na ręce o. Michała Porady. Studia filozoficzno-teologiczne odbył w Osiecznej, Miejskiej Górce i Wronkach. Profesję wieczystą złożył 31.07.1930 w Osiecznej na ręce o. Augustyna Gabora. Święcenia prezbiteratu przyjął 7.05.1933 w Poznaniu z rąk biskupa Walentego Dymka.

Po święceniach krótko przebywał w Panewnikach, gdzie wydawał niemiecką wersję Szkoły Serafickiej. W latach 1935-1938 przebywał w Pakości, a od 1938 do wybuchu wojny w 1939, w Wieluniu.

W czasie wojny był kapelanem sióstr zakonnych w Pabianicach. Po wojnie wrócił do prowincji i na wezwanie prymasa ks. Augusta Hlonda udał się na ziemie zachodnie z pomocą duszpasterską. Został proboszczem w parafii Łagiewniki Dzierżoniowskie w diecezji wrocławskiej.

Wkrótce jednak został uwięziony i przez sąd wojewódzki w Łodzi i skazany na śmierć za zdradę ojczyzny. Odprawiono już za niego nabożeństwa żałobne. Okazało się, że wyroku nie wykonano.

Po „październiku” 1956 został zwolniony z więzienia. Został skierowany do Miejskiej Górki. Na skutek jednak metod więziennych miał nadwyrężone zdrowie psychiczne. Został skierowany do sióstr w Krosnowicach koło Kłodzka, gdzie przebywał pod troskliwą opieką pełniąc funkcję kapelana.

Zmarł 4.10.1959 w Krosnowicach. Pogrzeb dobył się w Krosnowicach 7.10.1969. Mowę żałobną wygłosił o. Chryzostom Kurek. Został pochowany w Krosnowicach.

Żył 61 lat, w Zakonie 43, w kapłaństwie 36.


WSPOMNIENIA