Po odrodzeniu Prowincji w 1923 r. zgłaszali do niej swój akces także niektórzy bracia spoza Prowincji św. Jadwigi czy saksońskiej Prowincji św. Krzyża. Jednym z nich był brat Wincenty Drapa, członek Prowincji świętej Elżbiety w Turyngii. Miał już wtedy 50 lat a u nas przeżył kolejne 36. Zachowały się o nim zaledwie trzy lakoniczne, nie tyle kartki, co zaledwie bileciki oraz pamiątkowe fotografie z jubileuszu życia zakonnego, który obchodził w klasztorze rybnickim.
Józef Drapa urodził się 15.02.1874 r. w Łaziskach Górnych w rodzinie Ignacego i Franciszki Boczek. Nie wiemy w jakich okolicznościach trafił do Zakonu ani co robił wcześniej. Miał już bowiem 24 lata. Być może przebywał w Niemczech na robotach.
Wstąpił zatem, nie jak większość Ślązaków do Prowincji Saksońskiej, ale do Prowincji św. Elżbiety w Turyngii. Najpierw 16.01.1898 r. przyjął habit III Zakonu. Po kilku latach 19.03.1902 r. rozpoczął nowicjat pod imieniem Bruder Vincent. Po upływie roku złożył pierwszą profesję 21.03.1903 r. Profesję wieczystą złożył 24.03.1906 r.
Prawdopodobnie zaraz po ślubach wieczystych przeszedł pod obediencję Ojca Generała i zamieszkał w rzymskim Antonianum. Nie wiadomo jaką posługę tam pełnił. Przebywał tam do czerwca 1914 r. kiedy został skierowany do pracy na terenie Lotaryngii. Niestety w tym samym czasie wybuchła I wojna światowa i nie wiemy, jak potoczyły się jego dalsze losy. Wiele wskazuje na to, że odbywał służbę wojskową, gdyż na skutek wojennych perypetii otrzymał dekret eksklaustracji. Być może wyjaśni to zachowane pismo z tego czasu, póki co bardzo trudne do odczytania.
Po wojnie też nie od razu wrócił do swojej Prowincji. Dopiero gdy w 1924 r. doszła do niego wieść o odrodzeniu Prowincji z siedzibą w Panewnikach zwrócił się do swojego Prowincjała w Fuldzie z prośbą o przejście do niej. Zapewne znał wcześniej klasztor w Panewnikach, gdyż za zgodą Ojca Generała odwiedzał wcześniej pobliskie rodzinne Łaziska i być może to zmobilizowało go do powrotu. Został przyjęty początkowo na dwuletni okres próbny a następnie definitywnie.



Brat Wincenty był krawcem i przebywał w różnych klasztorach. Pierwszy zachowany schematyzm informuje nas, że w 1930 r. był w Panewnikach a następny, że w 1936 r. był we Wronkach. Okres wojny i okupacji to kolejna biała plama w jego życiorysie. Możemy się jedynie domyślać, że spędzał ten czas podobnie jak inni bracia poza klasztorem. Krótko po wojnie znajdujemy go w Kobylinie i ostatecznie w Rybniku. Był już sędziwym człowiekiem i tam właśnie odprawiał swój jubileusz 60-u lat życia zakonnego. Zachowało się kilka fotografii z tej uroczystości, na którą zjechało się wielu braci. W Rybniku pozostał już do końca życia. Zmarł 22.10.1962 r. i tam jest pochowany.
Brat Wincenty przeżył 88 lat, w Zakonie 64.
o. Ezdrasz Biesok OFM