Przez długie lata historię Zakonu tworzyli także bracia tercjarze regularni lub wieczyści, jak ich nazywano. Ich znakiem rozpoznawczym był noszony habit bez kaptura. Były wszelako wyjątki. Jednym z nielicznych był brat Grzegorz Jankowiak.
Antoni Jankowiak urodził się 31.05.1878 r. w Sowinach koło Rawicza w rodzinie Wojciecha i Marianny Jakóbowskiej. Nic nie wiemy o jego rodzinie ani o tym czym on sam się zajmował. Miał już 46 lat kiedy wstąpił do klasztoru. Zapewne od dawna kształtowało się jego powołanie, ale dopiero odrodzenie Prowincji i ożywienie klasztorów wielkopolskich otwarło mu furtę klasztorną.
Do Zakonu wstąpił w 26.07.1924 r. w Miejskiej Górce przyjmując imię brat Grzegorz. Przez całe życie był gospodarzem w Osiecznej. Jedynie okres wojny w którym ten klasztor był zamknięty spędził w rodzinnej miejscowości.



br. Grzegorz Jankowiak OFM – pierwszy z lewej w górnym rzędzie

Zachowało się kilka odpisów lakonicznych opinii na jego temat sporządzonych przez kolejnych przełożonych z Osiecznej. Za każdym razem czytamy o nim, że poświęca się wiernie swoim obowiązkom, jest bardzo oddany swojej pracy i jest przykładnym zakonnikiem.

Brat Grzegorz, będąc starszym i bardziej doświadczonym od pozostałych tercjarzy, zapragnął przyjęcia do Pierwszego Zakonu lub przynajmniej prawa zakładania kaptura. Chodziło mu bowiem o to, aby mieć wśród niech większy autorytet. O. prowincjał Wilhelm Rogosz, doceniając jego gorliwość, udzielił mu tego przywileju i napisał do miejscowego gwardiana: „Niech ten nadzwyczajny przywilej będzie dla niego większym bodźcem do doskonalenia się, aby gdziekolwiek się znajdzie, mógł dawać przykład cnoty i być ozdobą Zakonu.”
Właśnie kaptur, który tak sobie cenił został charakterystycznie uwieczniony na jednej z zachowanych fotografii. Brat Grzegorz zmarł 29.11.1962 r. Żył 84 lata, w Zakonie 38. Jest pochowany w Osiecznej.
o. Ezdrasz Biesok OFM