Choć został zapamiętany, przede wszystkim, jako fryzjer, gdyż taka profesja w zakonie nieczęsto się zdarzała to przecież w swoim długim życiu wykonywał wiele innych zawodów i funkcji. Wiedziony zakonnym posłuszeństwem najczęściej szedł do klasztorów, w których mieściło się niższe seminarium duchowne. Z kilku różnych zapisków na jego temat dowiadujemy się, co dostrzegali i doceniali inni bracia, że zawsze miał wiele obowiązków i dużo pracy. Był nim brat Baltazar Figoluszka.
Eryk Figoluszka (na niektórych dokumentach Erich Figoluschka lub Figołuszka) urodził się 30 stycznia 1916 r. w Katowicach w robotniczej rodzinie Józefa i Jadwigi z domu Brzozowskiej. Jego rodzice pochodzili z Murcek (wówczas Emanuelssegen) ale prawdopodobnie przeprowadzili się bliżej centrum, gdyż został ochrzczony w parafii Mariackiej. Jego tata wcześnie zmarł. Po ukończeniu szkoły podstawowej podjął naukę zawodu fryzjera. Zachowała się ciekawa umowa mistrza fryzjerskiego z Ochojca, Karola Beigla z mamą przyszłego ucznia. Majster zapewniał uczniowi mieszkanie i pełny wikt a on we własnym zakresie musiał zapewnić sobie 6 sztuk brzytw, 2 nożyc do włosów, 1 pasek do ostrzenia brzytw, 1 grzebień, 1 kamień obciążnikowy, 2 maszynki do strzyżenia oraz ubiór potrzebny do zawodu. Nauka trwała 3 i pół roku.
W tym czasie dojrzewało jego powołanie. Młody Eryk dorastał w atmosferze religijnej. Z opinii proboszcza dowiadujemy się, że był młodzieńcem spokojnym i pobożnym oraz że należał do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Po zdobyciu dyplomu czeladniczego w 1934 r. zgłosił się do zakonu jako kandydat na brata zakonnego.
Habit tercjarski przyjął 18 lipca 1935 r. w Panewnikach. Tutaj wyuczył się drugiego zawodu, mianowicie kucharza, którym później też był prawie w każdym klasztorze. Przebywał tu do 1938 r. kiedy to został przeniesiony do Kobylina. W Kobylinie pracował jako pomocnik wychowawcy kolegium serafickiego oraz jako fryzjer. Cieszył się opinią pracowitego i sumiennego choć odnotowano z tego czasu jeden incydent. Otóż brat tercjarz nieroztropnie udostępnił ciekawskim uczniom klasztorną wiatrówkę, która służyła chyba do odstraszania wróbli. Niestety, jeden z nich nie umiejący się nią posługiwać, zrobił sobie krzywdę. Jednakże nie było to nic groźnego. Na początku 1939 r. tercjarz Eryk poprosił, zgodnie z ówczesnym trybem formacji braci, o przyjęcie do nowicjatu. Nowicjat rozpoczął w Panewnikach 7 czerwca 1939 r. przyjmując habit z rąk o. Michała Porady oraz otrzymując imię zakonne brat Baltazar.
Niestety, wybuch wojny sprawił, że cała szóstka braci nowicjuszy musiała przerwać dopiero co zaczęty nowicjat. Wszyscy bowiem dostali nakaz pracy w III Rzeszy. Udało się wszelako wszystkich umieścić w klasztorze nyskim, gdzie funkcjonowało gospodarstwo pracujące na rzecz wojska. Mogli więc nadal przebywać w środowisku klasztornym. Pod koniec wojny dla dwóch nowicjuszy z tej właśnie grupy pobyt w Nysie zakończył się tragiczną śmiercią z rąk czerwonoarmistów. Byli to brat Kazimierz Froncek i brat Dionizy Wegner. Nie wiemy w jakich okolicznościach, ale brat Baltazar, który widocznie nie był tak ufny nadchodzącym sowieckim wyzwolicielom, krótko przed nadejściem frontu zdołał opuścić Nysę i gdzieś się zadekować.
Zaraz po nastaniu polskiej administracji na ziemiach odzyskanych zgłosił się do urzędu repatriacyjnego w Legnicy i dostał przepustkę na powrót do Katowic. Bez wahania od razu wrócił do klasztoru i na nowo rozpoczął nowicjat 22 stycznia 1946 r. Obłóczył go o. prowincjał Antoni Galikowski. Profesję czasową złożył 30 stycznia 1947 r. w Panewnikach na ręce o. Innocentego Glenska, gwardiana panewnickiego. Profesję wieczystą złożył 15 lipca 1950 r. w Panewnikach na ręce prowincjała o. Tytusa Semkło.

br. Baltazar Eryk Figoluszka OFM – kuchnia w Opolu
Brat Baltazar przez całe dalsze życie był kucharzem, kościelnym, furtianem, infirmiarzem i oczywiście fryzjerem. Tak więc po nowicjacie wrócił do Nysy, gdzie był do 1950 r. Potem krótko przebywał w Miejskiej Górce a następnie w Wieluniu aż do 1956 r. Wtedy przeprowadził się do Opola. W 1959 r. udał się do Starych Panewnik. Potem jeszcze był w Bytomiu, Rybniku i Kobylinie by w 1975 r. pójść do Poznania. W 1981 r. będąc już starszym człowiekiem poprosił o zmianę i został skierowany do Starych Panewnik. Tu pozostał do śmierci posługując jako kościelny.
Brat Baltazar zmarł 23 sierpnia 1987 r. w szpitalu miejskim w Katowicach-Janowie. Został pochowany na cmentarzu zakonnym w Panewnikach. Żył 71 lat, w Zakonie 52. Z rysopisu na zachowanym tymczasowym dowodzie tożsamości z Nysy możemy poznać jego wygląd – wzrost średni, twarz pociągła, oczy piwne, włosy ciemny blond.
Na pamiątkowym obrazku z jubileuszu 50 lat życia zakonnego, który obchodził krótko przed śmiercią zapisał słowa modlitwy wyjęte z Psalmu 71 – Panie, nie odtrącaj mnie w mej starości, nie opuszczaj mnie, gdy siły ustaną. Tobie zawsze ufać będę.
o. Ezdrasz Biesok OFM