Brak wizerunku

Może będzie z niego święty (br. Feliks Biedermann OFM, 1910-1944)

Może będzie z niego święty (br. Feliks Biedermann OFM, 1910-1944) 375 500 Śląscy Franciszkanie

Nie wiadomo, czy ktokolwiek odnalazł po wojnie grób brata Feliksa Biedermana. Był on jednym z tych, którzy zginęli na froncie II wojny światowej. Chociaż znamy dzień jego śmierci i miejsce jego pochówku to chyba nikt ze współczesnych braci nie odnalazł tego miejsca. W archiwum zapisano, że został pochowany w Grominie koło Ciechanowa. Rzecz w tym, że dzisiaj w Grominie nie ma żadnego cmentarza. Nie ma też źródła tej informacji. Co zatem zachowało się o bracie Feliksie?

Alfred Biedermann urodził się 19 grudnia 1910 r. w Tarnowskich Górach w rodzinie Karola i Franciszki z domu Drzyzga. Miał dziewięcioro rodzeństwa. Po ukończeniu szkoły powszechnej wyuczył się rzemiosła stolarskiego. Ukończył ponadto szkołę dokształcającą. W 1930 r. złożył egzamin czeladniczy i podjął pracę w swoim zawodzie. Powoli dojrzewało w nim powołanie zakonne. Jego proboszcz, który napisał o nim bardzo dobre świadectwo, dodał na końcu takie słowa – Może będzie z niego święty.

Do klasztoru zgłosił się we wrześniu 1931 r. Habit tercjarski przyjął 10 marca 1932 r. w Panewnikach i tutaj pozostał pracując w klasztornej stolarni. Otrzymał imię zakonne brat Feliks, Nowicjat rozpoczął 16 marca 1935 r. w Panewnikach. Profesję czasową złożył 18 marca 1936 r. W Panewnikach pozostał aż do 1939 r., kiedy to 18 marca tego roku w Rybniku złożył śluby wieczyste. W zachowanych, lakonicznych opiniach, widnieją tylko krótkie określenia, którymi go charakteryzowano – wzorowy, uprzejmy, posłuszny, zgodliwy, pilny. Na wszystkich skrutiniach, za każdym razem otrzymywał wszystkie głosy pozytywne.

Po ślubach wieczystych został skierowany do Jarocina, ale długo tam nie pobył, gdyż niebawem nadeszła wojna. Podobnie jak pozostali bracia zakonni musiał opuścić klasztor. Nie wiadomo, gdzie się udał i co robił. Nie wiemy też, kiedy i w jakich okolicznościach został powołany do Wehrmachtu i skierowany na wschodni front. Nie znamy jego szlaku bojowego, ale sądząc po miejscu jego śmierci przynależał do 2 Armii niemieckiej dowodzonej przez generała Waltera Weissa, która z kolei wchodziła w skład Grupy Armii Środek. Podczas radzieckiej operacji Łomżyńsko-Różańskiej jego formacja stanęła naprzeciw 48 Armii sowieckiej dowodzonej przez generała Prokofija Romanienkę, która była częścią I Frontu Białoruskiego generała Konstantego Rokossowskiego. Wiemy, że toczyły się tam bardzo zacięte walki.

Brat Feliks Zginął pod Ciechanowem w bliżej nieznanych okolicznościach 26 października 1944 r. Pochowany został we wsi Gromin. Żył 33 lata, w Zakonie 9.

br. Feliks Alfred Biedermann OFM

Nie posiadamy jego fotografii. Jest jednak jedno zdjęcie grupowe wykonane w Panewnikach w 1934 r. na którym stoi szereg braci tercjarzy. W 1934 r. brat Feliks był w Panewnikach jako tercjarz. Być może ktoś z rodziny go rozpozna.

o. Ezdrasz Biesok OFM