br. Amand Albin Morcinek OFM

Całe życie w ogrodzie (br. Amand Morcinek OFM, 1903-1987)

Całe życie w ogrodzie (br. Amand Morcinek OFM, 1903-1987) 375 500 Śląscy Franciszkanie

Na liście braci, którzy w 1923 r. złożyli petycję o przejście z prowincji św. Jadwigi do komisariatu panewnickiego, ogromną większość stanowią bracia bez święceń. Wśród nich widnieje imię brata Amanda Morcinka, wówczas dwudziestoletniego tercjarza, który od dziecka był związany z Panewnikami. Dla niego było więc oczywiste, że i on musi znaleźć się w gronie pionierów odrodzonej Prowincji.

Albin Morcinek urodził się 23 grudnia 1903 r. w Murckach pod Katowicami w rodzinie Józefa i Marii z domu Kaintor. Dwie jego siostry zostały franciszkankami. On sam od dzieciństwa był związany z klasztorem panewnickim w którym przyjął pierwszą komunię świętą. Jako czternastolatek podjął pracę zawodową w istniejącej wówczas w Ligocie rafinerii Mineralölraffinerie Idaweiche. Gesellschaft mit beschränkter Haftung (Rafineria Olejów Mineralnych Idaweiche. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością). Po upływie roku przeniósł się do pracy w także już nieistniejącej hucie cynku Marthahütte (huta Marta), w centrum Katowic. Kolejne dwa lata przepracował na kopalni Oheimgrube (kopalnia Wujek). Tam przepracował do lipca 1920 r., kiedy zdecydował o wstąpieniu do Zakonu.

Początkowo, jeszcze w lipcu 1920 r. zamieszkał w klasztorze panewnickim jako aspirant. Życie zakonne rozpoczął formalnie jeszcze w prowincji św. Jadwigi jako tercjarz. Już wtedy nadano mu imię zakonne brat Amand. Od 10 września 1921 r. przed jeden rok mieszkał w Wrocławiu Karłowicach a przez kolejny rok w Borkach Wielkich. W 1923 r. zdecydował o przejściu do prowincji polskiej i tym samym został skierowany do Chocza. Nowicjat rozpoczął 6 kwietnia 1925 r. Wieluniu. Tam złożył profesję 15 kwietnia 1926 r. na ręce o. Euzebiusza Huchrackiego. Po nowicjacie pozostał w klasztorze wieluńskim jako ogrodnik. W 1929 r. powrócił do Panewnik, gdzie 16 kwietnia 1929 r. na ręce o. Wilhelma Rogosza złożył śluby wieczyste. W 1931 r. przeniósł się do Osiecznej a w 1932 r. do Kobylina.

Od 1937 r. przynależał do Miejskiej Górki, gdzie zastał go wybuch wojny. Po zakończeniu kampanii wrześniowej zakonnicy wrócili do klasztoru, ale nie na długo. Brat Amand wypędzony z klasztoru otrzymał nakaz pracy w tartaku, w niedalekim Żmigrodzie. Pod koniec wojny pracował tam także jako ogrodnik. Jako że Żmigród był wcielony do Reichu (Trachenberg) a brat Amand nie podpisał niemieckiej listy narodowej, musiał nosić na ubraniu naszywkę z literą „P”.

br. Amand Albin Morcinek OFM, 2 od lewej. Goruszki

br. Amand Albin Morcinek OFM, 2 od lewej. Goruszki

Po wojnie wrócił do Goruszek. Był jeszcze w Osiecznej i Wschowie. Ostatecznie, w 1960 r. znowu powrócił do Panewnik, gdzie z półtoraroczną przerwą na klasztor w Rybniku (1970-71) przebywał aż do śmierci.

Brat Amand w każdym klasztorze figurował jako ogrodnik i właściwie całe swoje życie spędził w ogrodzie. Był bardzo oddanym swojej pracy. Ówczesne ogrody naszych klasztorów wyglądały inaczej niż obecnie. Prawie w całości były przeznaczone na uprawę warzyw. We wszystkich były też szklarnie oraz inspekty co sprawiało, że praca w nich trwała przez cały rok. Brat Amand specjalizował się w produkcji sadzonek, które chętnie kupowali ludzie z zewnątrz. W Panewnikach służyła temu tylna brama ogrodu, będąca wówczas sklepikiem ogrodnika. Funkcjonował on niemal do końca życia brata Amanda.

br. Amand Albin Morcinek OFM, w górnym rzędzie, 4 od lewej. Chorzów-Klimzowiec 1974 r., zjazd braci z całej Prowincji

br. Amand Albin Morcinek OFM, w górnym rzędzie, 4 od lewej. Chorzów-Klimzowiec 1974 r., zjazd braci z całej Prowincji

Był bardzo pokornym człowiekiem. Kiedy z części jego warzywnika wykrojono kawałek pola na boisko dla kleryków i bardzo często piłka wpadała między jego grządki, gniotąc młode warzywa, on cierpliwie i bez słowa, za każdym razem nie przerywając pracy podrzucał piłkę grającym braciom.

Brat Amand pracował w ogrodzie niemalże do końca życia. Chorował kilka miesięcy. Zmarł 30 stycznia 1987 r. w Panewnikach. Żył 83 lata, w Zakonie 65. Pochowany jest na miejscowym cmentarzu.

o. Ezdrasz Biesok OFM